Mam taki problem - nie znam mińskich realiów w zakresie utrzymania. Moglibyście mi pomóc?
Hipotetyczna rodzina w Mińsku, ojciec pracuje w Warszawie, matka siedzi w domu z pociechą (odpada koszt złobka, opiekunki czy przedszkola). Ile po opłaceniu wszystkich rachunków, czynszu , rat kredytu, kosztów dojazdu itp powinni pozostawić na to, żeby nie paść z głodu i nie nabawić się szkorbutu czy anemii?
Nie pytam komu ile zostaje - to zbyt osobiste pytanie. Po prostu ile w Waszej ocenie musi takiej hipotetycznej mińskiej rodzinie pozostać?
ps - przepraszam z 3 puste tematy...niech żyje modem!
Trochę dziwne to pytanie... Po pierwsze, zalezy co masz na myśli pisząc "aby nie paść z głodu" a po drugie, chyba żyjesz już trochę na tym świecie, chyba ze dopiero wyklułeś się z jakiegoś jaja przybysza z obcej planety, i wiesz ile wydawałeś do tej pory. Mińsk to miasto jak tysiące innych w tym kraju i nie sadzę, żeby utrzymanie tu odbiegało od innych, podobnych wielkością miast. Jeśli przyjechałeś z innego miasta to pochodź sobie po sklepach i porównaj ceny, a będziesz wiedział czy sa wyższe, niższe, czy takie same. Nie wiem ponadto czemu pytasz o utrzymanie a nie interesuje Cię np czynsz, którego wysokość może ulegać znacznym wahaniom w różnych miastach i to raczej tu może pojawić się problem i różnica... A tak w ogóle, to nie chce mi się takich głupot liczyć, zawsze jakoś tam starczy. Pozdrawiam kolegę serdecznie :)))
Na dobrą sprawę można powiedzieć, że dopiero co zaczynam życie na swoim.
O czynsz itp można się dowiedzieć od sprzedającego mieszkanie lub od administracji. Natomiast ceny np żywności czy żłobka są istotnym czynnikiem kosztów utrzymania i są często bardzo różne w zależności od rejonu.
Np. W Chmielniku koło Kielc za 1000zł/mies spokojnie utrzymasz 3-os rodzinę. W MM liczę, że powinienem dysponować kwotą co najmniej 1500. Dużo się mylę?
No jesli chcesz opłacić z tego żłobek czy tym podobne, to na pewno 1000 zł Ci nie starczy. Co prawda nie wiem ile kosztuje złobek, ale np prywatne przedszkole około 700 zł miesięcznie, publiczne około 300 zł. Jeśli chcesz sobie do tego pozwolić na wyjścia do knajpy czy rzeczy typu coś do ubrania, to musisz zdecydowanie przygotować sie na kwote większa niz 1500. Ja wychodząć na normalne zakupy (jedzenie) zostawiam jednorazowo w sklepie 50 do 100 zł, zalezy czy to zakupy na tzw śniadanie i kolację, czy większe - na jakis obiad.
To monia.monia dosyć dużo zostawiasz w tym sklepie.
Wliczając czynsz oraz zakupy na żywienie i delikatne imprezowanie, wyłączając opłaty dodatkowe w postaci żłobka czy przedszkola, to za 1500 zł spokojnie można przeżyć miesiąc w Mińsku.
Moim zdaniem odliczając koszty czynszu, opłat typu telefon, kablówka i inne media oraz ewentulanych kredytów, paliwa do samochodu i rozrywek to rodzina 2+1 powinna się "wyżywić" w MM za 2000 - 2500PLN.
Anka, nie wiem jak duzą masz rodzinę, ale ja np pięcioosobową i może dlatego tyle zostawiam w sklepie. A jesli chodzi o koszty utrzymania, to wliczyłam w nie również żłobek czy przedszkole. A ceny są teraz bardzo wywindowane więc myślę, ze koledze nie starczy 1000 zł, a nawet jestem tego pewna. Ceny w Minsku niestety dyktuje Warszawa, która powoli robi sobie tu noclegownię.
Ja mam 2+2 i uwazam ze 3 tysie miesiecznie to spokojnie z jakimis nieduzymi baletami w week starczy, auto tez mam na utrzymaniu. nie licze do tego jakis nieprzewidzianych wydatkow. Travis, z tego co piszesz to miesieczne wydatki masz na poziomie 4-5 tysi, jak dla mnie to przesada:)
Aby dodawać nowe materiały do forum, musisz byc zalogowany.
UWAGA: Wszystkie posty na forum są własnością i opinią ich autorów, redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za ich treść
Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania postów bez podania przyczyn.